Korzystania z pięknej pogody ciąg dalszy. Dzisiaj padło na przełęcz Portalet. Nauczony doświadczeniem dnia poprzedniego, nie uległem wątpliwościom dotyczącym ilości ubioru wierzchniego, jaką winienem zabrać ze sobą, aby czuć się stosunkowo komfortowo w wysokich górach. Choć w dolinie i na podjazdach było delikatnie za gorąco, podczas ataku szczytowego było już całkiem przyjemnie, gdyż od strony Francji wiał delikatny, rześki wiaterek.
Wszędzie mnóstwo turystów i narciarzy. Droga w dół doliny Ossau już przejezdna, zalegające lawiny dawno uprzątnięte. Wracając, zahaczyłem jeszcze o przełęcz Hoz de Jaca, a do tego - z racji dobrej nogi - zaatakowałem początkowe, ośmioprocentowe 1,5 kilometra podjazdu pod Sobremonte.
Dwa dni i dwie pierwsze wizyty w tym roku na najbliższych Sabi przełęczach. Jutro pora na kolejną setkę po okolicy lub gdzieś dalej - zależy czy uda mi się spotkać o godzinie 10:00 z grupą znajomych. W niedzielę natomiast - dla odmiany - jeszcze jedna setka …jeżeli starczy sił. W końcu to dopiero marzec.
![]() |
| Lanuza |
![]() |
| Sallent de Gállego |
![]() |
| Pic du Midi d'Ossau (2885 m n.p.m.) |
![]() |
| Formigal |
![]() |
| Embalse de Búbal |
Dane:
102,53 km
4 h 21 min 10 sec
Vśr = 23,55 km/h
Vmax = 75,39 km/h
Słowo na dziś:
la venta - sprzedaż









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz