Tydzień przed założeniem blogu zdobyłem Puerto del Portalet (1794 m n.p.m.). Poźniej postanowiłem, że będę dodawał wpis o każdej trasie długości powyżej 100 km. Wyjazd z tamtego dnia (30.10.2016 r.) kwalifikował się. Nie mogłem zatem o nim nie wspomnieć w ten deszczowy dzień.
Bezpośrednią drogę na przełęcz na początku uatrakcyjniłem wizytą w Lárrede. Szalenie podoba mi się tamtejszy kościół. Iglesia de San Pedro został wybudowany w latach 1050-1060. Nie jest najstarszym kościołem w okolicy, niemniej uważany jest za najwspanialszy przykład stylu mozarabskiego. W Serrablo większość kościołów powstała w tym stylu architektonicznym, w szczególności te, które leżą na lewym brzegu Río Gállego.
Bezpośrednią drogę na przełęcz na początku uatrakcyjniłem wizytą w Lárrede. Szalenie podoba mi się tamtejszy kościół. Iglesia de San Pedro został wybudowany w latach 1050-1060. Nie jest najstarszym kościołem w okolicy, niemniej uważany jest za najwspanialszy przykład stylu mozarabskiego. W Serrablo większość kościołów powstała w tym stylu architektonicznym, w szczególności te, które leżą na lewym brzegu Río Gállego.
| Lárrede, Iglesia de San Pedro |
| Za murkiem przykościelny cmentarz |
Po krótkiej przerwie ruszyłem na północ. Przejechałem przez Biescas, a za zjazdem do Piedrafita de Jaca, skręciłem w kierunku Tramacastilla de Tena - według mnie - najładniejszej miejscowości w całej Valle de Tena. Zabudowa jej centrum przypomina alpejskie wioski. Krótki, ale konkretny podjazd do miasteczka potrafi dać w kość. Szybkim skrótem ominąłem leżące powyżej Sandiniés oraz poniżej Escarrilla i znalazłem się u wlotu do tunelu. Kawałek za nim skręciłem w prawo, przejechałem przez zaporę na wyżej położonym zbiorniku Lanuza oraz ponad miasteczkiem o tej samej nazwie (zbiornik otrzymał nazwę od miasteczka). Wyjechałem praktycznie w centrum Sallent de Gállego (1305 m n.p.m.), z którego drogą alternatywną do drogi głównej, wspiąłem się do Formigal (1550 m n.p.m.), a stamtąd udałem się bezpośrednio na przełęcz. Temperatura w Słońcu grubo przekraczała 20 st. C. Przed finiszem, obok trasy odpoczywało dwóch sakwiarzy, z którymi wymieniłem pozdrowienia.
| Nowość, której w ubiegłym roku nie było; po stronie francuskiej takie znaki stoją od dawna |
| Po ostatnich deszczach poziom wody w Embalse de Búbal na pewno wzrośnie |
| El Pueyo de Jaca, powyżej Panticosa, dolina po lewej od centrum zdjęcia prowadzi do Balneario de Panticosa |
| Embalse de Lanuza |
Sama przełęcz to małe centrum handlowe, które odwiedzają głównie Francuzi - po stronie hiszpańskiej mają niższe ceny. Kilka chwil na odpoczynek i zjazd, na którym zmarzłem, ale nie tak bardzo, jak następnego dnia z kolejnej przełęczy. I w tym miejscu już nie pamiętam, czy kręciłem się jeszcze gdzieś w okolicach Sabi, czy nie. Z tego też powodu nie liczę pokonanego przewyższenia. Podawanie wartości z adnotacją „nie mniej niż” mija się niejako z celem, ponieważ i tak mam wątpliwości co do dokładności wyników generowanych przez Geocontext-Profiler. Mogę tylko dokonać podsumowania: to była całkiem udana wycieczka.
| Pic du Midi d'Ossau (2884 m n.p.m.) |
| Bazarek na wysokości 1794 m n.p.m. |
| Niedaleko poniżej przełęczy |
| Sallent de Gállego (1305 m n.p.m.) |
Dane:
110,11 km
4 h 22 min 37 sec
Vśr = 25,15 km/h
Vmax = 77,13 km/h
Słowo na dziś:
la lluvia - deszcz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz