5 grudnia 2016

Borrés, Pardinilla y Espuéndolas

Ból nóg po sobotniej przejażdżce powili ustępował. Chcąc, aby jeszcze szybciej doszły do siebie, wybrałem się zbadać okoliczne wioski, w których jeszcze nie byłem. Wybór padł na trzy najbliższe, leżące na zachód od Sabiñánigo. Drogi prowadzące do nich nie były najeżone zbyt spektakularnymi podjazdami. Tym lepiej dla moich kończyn dolnych.

Borrés - pierwsza wioska. Kościół, trochę domów, w tym kilka zaniedbanych, kilka wyremontowanych i przerobionych na ładne wille. Ani żywego ducha. Droga lekko pod górkę, średniej jakości, złożona bardziej z mnóstwa drobnych kamyczków niż jednolitego asfaltu.

Borrés, Iglesia de Nuestra Señora de la Asunción

Tablica przy wejściu

Widok na zachód z Borrés


Pardinilla - tutaj już były zwierzęta w postaci psów oraz ludzie. Charakter miejscowości taki sam. Bliżej starej szosy, stąd i podjazd krótszy, o minimalnie lepszej jakości.
 

Pardinilla, Iglesia de San Bartolomé - wejście po prawej, ciekawe dokąd prowadzą pozostałe drzwi

Autovía


Espuéndolas - droga doń ciągnęła się w nieskończoność. Zasadniczo nie odbiegała standardem od średniej innych rzadko uczęszczanych traktów. W samym miasteczku, przy pierwszym domu babcia odpoczywała z wnuczką, dalej dwóch gości naprawiało mikro plac w centrum. Wydawali się być bardzo zaskoczeni, że ktoś na kolarce - po pokonaniu kilku wąskich, stromych, wylanych betonem uliczek - nagle pojawił się w tym miejscu. Zamieniliśmy dwa słowa i zawróciłem, bo dalej nie było już nic.

Pogodny dzień chylił się ku końcowi, więc wróciłem do Sabi i zrobiłem jeszcze rundkę po miejskich hopkach, którą ostatnio zaniedbałem. Organizm dotlenił się i odżył. Zobaczymy, co przyniesie jutro.



Widok na wschód z Espuéndolas



Dane:
30,28 km
1 h 26 min 57 sec
Vśr = 20,89 km/h
Vmax = 63,37 km/h


Słowo na dziś:
la esperanza - nadzieja

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz