2 grudnia 2016

Ipás y Baraguás

Późne wyjazdy z domu mają to do siebie, że są równoznaczne z marznięciem podczas powrotów. Dzisiaj nie było inaczej. Odbyłem szybki trip po piwo, którego ostatecznie nie kupiłem. Jednak zanim dojechałem do Jaca, zawitałem do dwóch małych miejscowości i odkryłem kilka srogich podjazdów.

Przed Jaca odbiłem na miasteczko Guasa, które ominąłem od prawej myśląc, że droga ta doprowadzi mnie do wysoko leżącego Ipás (1021 m n.p.m.). Tymczasem po kilku hopkach dojechałem do Baraguás (940 m n.p.m.), gdzie pierwotnie planowałem pojechać, aczkolwiek później porzuciłem tę myśl. Ostatecznie, zupełnie przez przypadek, zaliczyłem to miejsce. Niedaleko znajduje się jeszcze Badaguás oraz Banaguás, które odwiedzę w przyszłości. Objechałem dookoła miejscowość i wróciłem do Guasa. Stromy podjazd prowadził przez centrum wioski i dalej, aż do rzeczonego Ipás. Długa wspinaczka została nagrodzona ładnymi widokami i całkiem przyjemnym zjazdem.


W oddali Ipás

Po prawej Guasa, a pośrodku Jaca

Oturia (1921 m n.p.m.)


Ominąłem Guasa inną drogą i skierowałem się do Jaca. Celem były Bodegas Langa i Bodegas Santamaría - sklepy z winem, w których teoretycznie można też dostać lepsze piwo. W pierwszej z nich dostępny był tylko gustowny kartonik z zawartością w postaci kilku butelek Pirineos Bier, browaru leżącego w Valle de Hecho. W drugiej natomiast wybór był już lepszy, trochę pozycji z Belgii, kilka piw z Hiszpanii, był nawet ojczysty Żywiec (trudno ocenić, jak daleko sięgają koncernowe macki), ale żadnej perełki, którą można by uczcić ważny dzień. Przy okazji, w tutejszej bodedze też był Żywiec - stał na półce z piwami rzemieślniczymi... Z kolei w markecie Eroski w Jaca widziałem ostatnio Tyskie. Wróciłem drogą prowadzącą przez Jarlata i Sasal - alternatywną to starej szosy, która prowadzi równolegle do bezpłatnej autostrady. Było już po zachodzie, więc temperatura spadła do 4-5 st. C. natomiast przed Sabiñánigo Alto były 2 st. C. Trochę zmarzłem, ale musiałem się z tym liczyć. W końcu jest grudzień, a to są góry.

Peña Oroel (1769 m n.p.m.)

Ipas, Iglesia de San Esteban

Wejście do kościoła z XII wieku


Dane:
54,59 km
2 h 20 min 32 sec
Vśr = 23,30 km/h
Vmax = 61,05 km/h
950 m przewyższenia

Słowo na dziś:
la cerveza - piwo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz