Zwiedzania okolic ciąg dalszy. Zbyt późno wybieram się z domu, aby pojechać gdzieś dalej. Trasę rozpocząłem od małej sesji, po której udałem się na zachód, by zaliczyć ostatnie miejscowości, gdzie moje koło jeszcze nie kręciło w tym roku.
| Podjazd do Ermita de Santa Lucía |
Gracionépel - całkiem konkretny podjazd prowadzi doń szczytem wysokiego garbu. Miasteczko znajduje się na końcu drogi. Dalej jest już tylko punkt widokowy, z którego widać całą Val Ancha.
Nieopodal znajduje się Lerés. Podjazd tutejszy nie gorszy niż poprzedni, sama wioska jednak rozczarowująca - zamieszkanych kilka domów, reszta stoi opuszczona i zaniedbana.
| Kościół w Gracionépel |
| Gracionepelski koteł |
Badaguás leży tuż obok. Generalnie z pierwotnej wioski został kościół i dwa budynki stojące poniżej. Natomiast wokół powstało dość duże osiedle mieszkaniowe, hotel i pole golfowe. Jest także małe jezioro zaporowe. Nowe miasteczko wzniesiono wcześniej, niż znajdujący się obok Sabiñánigo - Latas, który został wybudowany przed samym kryzysem, dlatego wygląda dziś na totalnie wyludnione osiedle mieszkaniowe. Po Badaguás czasami ktoś spaceruje, przejeżdżają jakieś samochody, pojawiają się turyści, niemniej ogólne wrażenie z tego miejsca jest dosyć smutne. Wszystkiemu winny wspomniany kryzys.
| Kościół w Badaguás |
Słońce zaczęło zachodzić, zrobiło się chłodniej, przyszła więc pora, aby wracać do domu. Zahaczyłem jeszcze o miejscowość Orante, do której prowadził kilometrowej długości podjazd pokroju tego do Gracionépel. Sama wioska jest też podobnie położona - znajduje się na równoległym garbie. O dziwo, spotkałem tam kilka samochodów, dwie pary młodych ludzi i dwa psy. Byli to raczej przyjezdni, którzy zatrzymali się na długi weekend w jednym z tutejszych domów.
We wtorek był Dzień Konstytucji, a dzisiaj Święto Niepokalanego Poczęcia NMP. Pracownicy w Aragonii przedłużyli sobie ostatni weekend, natomiast mieszkańcy Madrytu ten, który nadejdzie. Do tego rozpoczął się sezon narciarski w górach, chociaż pogoda jest raczej wiosenna. Wielu turystów przyjechało w Pireneje, ale na szczęście nie jest to ta sama ilość, z którą musi mierzyć się na przykład Podhale. Tutaj gór starczy dla wszystkich.
We wtorek był Dzień Konstytucji, a dzisiaj Święto Niepokalanego Poczęcia NMP. Pracownicy w Aragonii przedłużyli sobie ostatni weekend, natomiast mieszkańcy Madrytu ten, który nadejdzie. Do tego rozpoczął się sezon narciarski w górach, chociaż pogoda jest raczej wiosenna. Wielu turystów przyjechało w Pireneje, ale na szczęście nie jest to ta sama ilość, z którą musi mierzyć się na przykład Podhale. Tutaj gór starczy dla wszystkich.
| Kościół w Orante - płyty nagrobne wmurowane w dzwonnicę |
| Badaguás |
Dane:
50,69 km
2 h 16 min 05 sec
Vśr = 22,35 km/h
Vmax = 63,32 km/h
Słowo na dziś:
fin de semana - weekend
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz