12 grudnia 2016

Fiscal

Przyszła pora, aby umyć rower. Na zjeździe z Puerto de Monrepós ubłocił się trochę. Łańcuch też wymagał renowacji. Wymagało to trochę gimnastyki z powodu braku stojaka serwisowego. Buty też umyłem, ponieważ nie mogłem już na nie patrzeć. W jutrzejszym Słońcu powinny wyschnąć. To dziś. A wczoraj?

W niedzielę wybrałem się do Fiscal. Jest to około 25 km w jedną stronę. Po drodze musiałem wspiąć się na przełęcz (około 1227 m n.p.m.) ponad tunelem Pedralba (2625 m). Średnia wysokość Sabiñánigo to 780 m n.p.m., ale między najniżej a najwyżej położonym punktem miasta jest 100 m różnicy. Tunel pokonałem w niespełna cztery minuty (droga powrotna, pod górę, zajęła już siedem i pół minuty). Na zjeździe o spadku dochodzącym do 8 %, tym razem rozpędziłem się tylko do 77 km/h. Zajrzałem do celu owej wycieczki, czyli miasteczka Fiscal, leżącego na wysokości 768 m n.p.m. Ani żywego ducha. Nie pozostało mi nic innego, jak rozpocząć powrotną wspinaczkę na przełęcz (przez tunel) i wrócić do domu. Pogoda ładna, temperatury - jak na grudzień, godziny popołudniowe i góry dookoła - akceptowalne. Jednym słowem: przyjemny, niedzielny, brutalny trening.


Dane:
57,61 km
2 h 25 min 50 sec
Vśr = 23,70 km/h
Vmax = 76,94 km/h
5590 m pokonane 2 tunelami (2 razy)


Słowo na dziś:
la posibilidad - szansa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz