30 grudnia 2016

Przeziębienie

Dzisiaj i jutro chciałem wykręcić ostatnie kilometry w tym roku, a tu masz babo placek. Doprawiłem się wczoraj na podjeździe pod Alto de Petralba. Ból gardła, osłabienie i te sprawy. Ostatni kilometr prowadził w cieniu, temperatura wynosiła kilka stopni powyżej zera, a ja porozpinany i do tego dyszałem jak lokomotywa. Wezmę większą dawkę prochów na noc i może jutro będzie na tyle dobrze, żeby spokojnie pojeździć po okolicy. Gdy człowiek choruje na cyklozę, nie jest istotny stan organizmu czy warunki atmosferyczne. Żeby jeździć, trzeba jeździć.

Słowo na dziś:
el resfrío - przeziębienie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz